Numer firmy zawsze kogoś znajdzie
Kilka komórek dzwoni naraz, a klient nie musi znać właściwej.
Na budowie nikt nie czeka przy biurku, aż zadzwoni telefon, a nieodebrane połączenie w sprawie wyceny to utracone zlecenie.
Firma pracująca w terenie nie ma nikogo przy biurku. Połączenia muszą więc docierać do ludzi tam, gdzie pracują.
Grupa dzwoniąca i menu na trzy klawisze. To wszystko, i zmienia się to z telefonu, na placu budowy.
Numer firmy uruchamia dzwonienie na kilku komórkach naraz. Odbiera pierwsza dostępna osoba.
Zespół dzwoni i odbiera pod numerem firmy, bez ujawniania swojej prywatnej linii.
Wycena, trwająca budowa, awaria: trzy gałęzie, trzy różne miejsca docelowe, żadnego zbędnego oczekiwania.
Wiadomości czyta się w formie listy, wraz z transkrypcją, z placu budowy jak i z biura. Nie leżą już zapomniane w automatycznej sekretarce, a e-mail wciąż wychodzi dla tych, którzy wolą go tam znaleźć.
Numer firmy uruchamia dzwonienie na kilku komórkach naraz, a pierwsza dostępna osoba odbiera, gdziekolwiek jest.
Kilka komórek dzwoni naraz, a klient nie musi znać właściwej.
Połączenia firmowe przechodzą przez numer firmy, w obie strony.
Pojawia się na liście wiadomości, transkrybowane, i można je obsłużyć między dwoma wizytami, bez odsłuchiwania pozostałych.
Dedykowana gałąź w menu, prowadząca bezpośrednio do osoby dyżurującej.
Centrala podąża za ludźmi, nie za biurkami.

Kilka numerów wewnętrznych dzwoni razem albo jeden po drugim: Ty decydujesz, a to zmienia się w minutę.
Grupy dzwoniące, softphone i poczta głosowa są udokumentowane ekran po ekranie.
Otwórz przewodnikJeśli nie wiesz, to właśnie tę liczbę Ci pokażemy. Wystarczy trzydzieści minut.